Mycie rąk nie weszło w nawyk Polakom – analiza list zakupów Listonic.

Od początku restrykcji w handlu spowodowanych epidemią Covid-19 minęło prawie 8 miesięcy. To okres w którym kampanie informacyjne przekazywały społeczeństwu zasady zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusowych chorób, m.in. częste mycie rąk mydłem, zachowanie dystansu społecznego.

Zespól Listonica przeanalizował listy zakupów w ostatnich miesięcy pod kątem higieny sprawdzając, czy Polacy pamiętają o myciu rąk oraz czy dbają o własne zdrowie. Porównane zostały dane z list zakupów do średniej ilości dodań produktów ze stycznia i lutego 2020 roku.

 

Mydła i kosmetyki

Marzec i kwiecień 2020 to okres w którym konsumenci inwestowali sporą część budżetów w mydła oraz inne środki do higieny. Początek pandemii był czasem prawdziwego boomu zakupowego, zainteresowanie kosmetykami wzrosło w tych miesiącach nawet o 80%. Już w maju, wraz ze stopniowym znoszeniem kolejnych obostrzeń zmniejszyła się częstotliwość planowania zakupów stabilizując się na poziomie średniej liczby dodań kosmetyków w styczniu i lutym. Zobacz jak wyglądały dane z list zakupów w czasie początku lockdownu:

-Analiza danych na listach zakupów (marzec).
-Analiza danych list zakupów (kwiecień + Święta Wielkanocne).
-Aktualizacja danych list zakupów (maj-lipiec).

Sierpniowe wzrosty kategorii kosmetycznych oraz środków dezynfekujących spowodowane mogą być wykorzystaniem zapasów kupionych w czasie boomu zakupowego w marcu i kwietniu. W letnim miesiącu korzystamy częściej z kąpieli, ale również przygotowujemy siebie i rodzinę na powrót do szkoły. Planując wyprawkę dla dzieci konsumenci częściej dodawali do swoich list maseczki oraz środki dezynfekujące.

Sam wrzesień był dla konsumentów miesiącem powrotu do „normalności”. Częściowo firmy decydowały się na powroty pracowników do biur, dzieci i grono pedagogiczne stawiło się w szkołach, a konsumenci chwilowo zapomnieli o organizacji zakupów. Już w czerwcu pojawiały się ostrzeżenia o drugiej fali pandemii która nastąpi w październiku. Powróciły ponownie obostrzenia, co przekłada się na lepszą organizację zakupów.

Dane pokazujące pierwsze tygodnie października potwierdzają, że ponowne wprowadzenie żółtej strefy dla Polski odbiło się na psychice konsumentów, którzy ponownie ostrożniej podchodzą do wyjścia do sklepu. Wszystkie kategorie kosmetyczne skierowały swój trend ku wzrostowi. Największe zainteresowanie w pierwszych tygodniach października wzbudziły mydła (115%), środki dezynfekujące (286%0 i maski (261%), są to produkty które w czasie pandemii stanowią podstawę w zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusowych chorób.  Nie są to jednak tak wysokie wzrosty jak w przypadku pierwszych 2 miesięcy pandemii.

Należy zastanowić się, czy konsumenci przywykli do medialnych komunikatów przypominających o higienie rąk, czy społeczeństwo nie reaguje już tak emocjonalnie na ponowne obostrzenia.

Leki

Analizując wykres dotyczący leków na listach zakupów można stwierdzić, że konsumenci przestali chorować. Okres letni to czas w którym najrzadziej się chorujemy, konsumenci nie inwestują w tych miesiącach w leki. Dodatkowo zapasy wykupione w ciągu marca oraz kwietnia zapełniły domowe apteczki na długo. Dopiero powrót do szkół oraz druga fala zachorowań wzbudziła w konsumentach zainteresowanie lekami.

Przez kilka ostatnich miesięcy odbyło się wiele kampanii informacyjnych, mających na celu zwiększenie świadomości Polaków, że mycie rąk i używanie środków dezynfekujących może realnie zmniejszyć ryzyko zachorowania na koronawirusa. Nasze dane mogą wskazywać na to, że pomimo coraz to nowych zaleceń i towarzyszącego nam poczucia zagrożenia, wciąż nie korzystamy z najprostszej metody zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa, jaką jest… mycie rąk wodą z mydłem – dodaje Emil Krzemiński, B2B Sales & Marketing Team Manager w Listonic.

W zachowaniach konsumentów należy wziąć pod uwagę wiele czynników, na brak mydła na listach zakupów o okresie maj-październików wpływ miał nie tylko brak przestrzegania higieny. Okres letni to czas w którym społeczeństwo podejmuje impulsywne decyzje nie planując wszystkich wyjść do sklepów, efektem takiego postępowania jest mniejsza ilość produktów na listach zakupów. Kolejnym czynnikiem może być przyzwyczajenie do komunikatów przesyłanych z mediów odnośnie do higieny.

W marcu oraz kwietniu spotkaliśmy się z nieznaną sytuacją pandemii, dlatego rozpoczął się boom zakupowy wywołany emocjami. Po 8 miesiącach od początku pandemii konsumenci nie czują potrzeby tworzenia zapasów produktów, a ich decyzje nie kierowane są emocjami, a rozsądkiem. Możemy spodziewać się powrotu boomu zakupowego w drugiej fali pandemii. Nie będą ro jednak tak chaotyczne i impulsywne wyjścia do sklepu jak w pierwszym etapie pandemii.